Niewielki, bo tylko 68 metrowy dom zbudowany w 1939 roku i położony w nadmorskim duńskim miasteczku. Zdominowany przez biel i czerń udowadnia, że to ponadczasowe połączenie kolorów obroni się prawie zawsze.
Kobieco i romantycznie, ale nie w oczywistym, infantylnym stylu.
Zgaszone beże, szarości i pudrowe róże. Styl tego wnętrza jest trochę
rustykalny a jednocześnie niezwykle wytworny. Sprawia, że ma się ochotę
celebrować posiłki przy tym pięknym stole i kąpiele w staromodnej
wannie. Jeśli mam polubić shabby chic to właśnie w takiej odsłonie.
Miłego dnia!
Cudowny wakacyjny dom z ogromną ilością bieli przełamaną kolorowymi i czarno-białymi elementami. Patrząc na te zdjęcia trudno mi uwierzyć, że jest to "jedynie" letni dom, ale jeśli tak to tylko pozazdrościć;)
Uwielbiam tego rodzaju ilustracje. Kiedy widzę pastelowe kolory, kreskę w trochę dziecięcym stylu, a na obrazkach kwiatki, ptaszki czy inne słodkości nie mogę przejść obojętnie. Swego czasu wiele podobnych obrazków kupiłam na portalu Etsy, oczami wyobraźni widząc je na prawie każdej ścianie swojego mieszkania. Jednak do tej pory leżą niewykorzystane, czekając aż wreszcie oddam je do oprawy. Jakiś czas temu natknęłam się na prace angielskiej ilustratorkiEmily Morris, które tak bardzo mnie urzekły, że postanowiłam je "przybić" chociaż na ścianie swojego bloga. Mam nadzieję, że Wam również się spodobają.
Sztokholmski apartament urządzony w przemysłowym stylu. Jego właścicielka i jednocześnie projektantka Benedikte Ugland połączyła stare krzesła z kultowymi już modelami Tolix i Eames, białe ściany z czarną podłogą oraz meblami, a beton w łazience z marokańskimi kaflami na podłodze. Wszystko jest bardzo proste, surowe i chyba w tym tkwi największa siła tego wnętrza, a oryginalne oświetlenie nad blatem kuchennym i wyeksponowane uszczelki w łazienkowej umywalce są naprawdę interesujące!